21May/100
Ulubiona prostytutka
Była jego ulubioną prostytutką, chodził do niej już od lat. Nie układało się z żoną, dzieci dostawały złe stopnie, wszystkie jego problemy kończyły się z przekroczeniem progu agencji. Była wyjątkowa, taka ładniutka i wygimnastykowana. Ostatni raz jak się kochali i ona była na górze to zrobiła szpagat, by mocniej czuć go w sobie. Lubiła seks, a jego zwłaszcza. Był męski i bywał brutalny, brał ją na ostro. Traktował jej ciało szorstko, miętosił piersi, gniótł wargi sromowe, miał silne i szybki pchnięcia. Jednak jak prawdziwa prostytutki nie pocałowała go nigdy w usta. Tak widocznie musiało być.